Przekroczył dopuszczalną prędkość, jechał na zakazie i bez uprawnień
Kierujący Toyotą 25 – latek przekroczył dopuszczalną prędkość o 43 kilometry na godzinę, nie miał uprawnień do kierowania, ale miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Samochód, który nie miał badań technicznych odholowano, a kierowca został zatrzymany. Mężczyzna odpowie za swoje czyny przed Sądem, a dziś o jego dalszym losie zdecyduje Prokurator. Policjanci apelują o rozsądek i stosowanie się do przepisów.
W środę po godzinie 16 na drodze krajowej nr 82 w miejscowości Kołacze policjanci z włodawskiego ruchu drogowego zmierzyli prędkość jadącej w kierunku Urszulina Toyoty. Okazało się, że kierujący jechał 133 kilometry na godzinę w miejscu, gdzie dozwolona prędkość to 90 km/h.
Po zatrzymaniu do kontroli kierujący Toyotą 25 latek z województwa mazowieckiego oświadczył, że nie ma prawa jazdy i ma też sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, zaś samochód, któym jechał pożyczył, ale nie wie od kogo.
Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych policjanci potwierdzili, że faktycznie od 2022 roku 25 latek nie ma uprawnień do kierowania i dodatkowo orzeczony przez Sąd zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Toyota natomiast nie miała od kilku miesięcy ważnych badań technicznych.
Mężczyzna został zatrzymany, a pojazd którym jechał odholowano na policyjny parking. Od 25 latka pobrano również krew do badań na zawartość środków działających podobnie do alkoholu.
Mężczyzna odpowie za swoje czyny przed Sądem, a dziś o jego dalszym losie zdecyduje Prokurator. Policjanci apelują o rozsądek i stosowanie się do przepisów.
podinspektor Bożena Szymańska
